“Polityka” o płycie
"To raczej eksplozja hipisowskiej wrażliwości z klimatami Cohena, Claptona czy Lou Reeda. Charakterystyczny, niedbały baryton Zembatego, który śpiewa między innymi własne wersje ballad Cohena, nie nadawałby się na wiec, ale też wolność rozumiana jest tu inaczej, niż rozumieją ją nasi zawodowi patrioci: to wolność egzystencjalna, osobista i anarchistyczna, czyli zupełna. I to jest naprawdę świetny pomysł na 20 rocznicę polskiej wolności."
Brak komentarzy
Brak jeszcze komentarzy.
Zostaw komentarz
