kobiety artystów

Przepraszam Was bardzo  moje drogie nietoperze,milczałem z wielu względów tj. choroba, promocja płyty „Wolność – znaczy Freedom”, która coraz bardziej się rozkręca i last but not least - sprawy osobiste. Mój starszy syn  popełnił bowiem ostateczny błąd, zawierając związek małżeński i to w dodatku międzynarodowy. Ponieważ nie lubi on upubliczniania spraw prywatnych nic […]

Stasys powstańczy

Moje drogie Weszki (oczywiście nie łonowe chyba, że któreś z Was by zapragnęło bym zwracał się doń właśnie w ten sposób)Bardzo zmęczony wróciłem z trasy koncertowej, która wymagała wyczerpującego przerzutu z Bielska Białej na Mazury, a konkretnie do miejscowości Ogródek pomiędzy Piszem a Orzyszem – miastem garnizonowym, słynącym wojskową placówką, która tylko pragnęła, żeby mnie […]

Zapas

Nigdy nie nazwałem go w ten sposób. Ksywy są dobre dla przestępców, a nie dla wielkich artystów. Myślę, że są wymyślane przez artystów podrzędnych, którzy inaczej nie mogliby nawet zbliżyć się na odległość rzutu kamieniem, do tych których obrażają. To stąd te wszystkie Łomy, Świdry czy właśnie Zapasy. Miałem 11 lat kiedy go pierwszy raz […]

Johnson, Putin & Co

Kochane Ścierwojadki, Zacząłem w ten sposób bo temat jest dość smutny. W ostatnich dniach umarły różne istoty ludzkie i nieludzkie drogie mojemu 64-letniemu sercu. Gdybym chciał je wszystkie wymienić, lista byłaby tak długa, że naprawdę obywatelce śmierć należałyby się serdeczne gratulacje. Kilka istot muszę jednak wymienić. Po pierwsze „Sosna” albo „Kiwi” albo po prostu […]

limeryki

Buenos dias, Żyjątka, Wy Nie Moje! No i jak? How you doing? Mam nadzieję, że jakoś wyrobicie się w tym okropnym kryzysie, który zaskoczył nas niczym zima drogowców.A przecież ekonomiści (np. Balcerowicz i Soros), co najmniej od roku ostrzegali, że ich zdaniem, miękkimi, cichymi krokami drapieżnej pantery zbliża się już nieuchronnie załamanie […]

gerber…

Kochane Modliszki, Tarantule, Pszczół Królowe, i Wy, Skrzętne Mróweczki, z okazji Waszego Święta, chętnie bardzo, kupiłbym Wam wszystkim zagraniczne rajstopy – ale, niestety, od wielu miesięcy znajdujemy się z Tadeuszem (wciąż bezwstydnym, czyli pozbawionym akordeonu, Klimondą) na skraju przepastnej czeluści bankructwa –i póki co,  nie ma takiej możliwości.  Nie stać mnie, kurwa, […]

Walenty i jego koleżanki

Bydlaki kochane,  przepraszam za milczenie owiec po operacji migdałków, ale, kurwa, jestem tak zarobiony, że zapomniałem o najprostszych czynnościach fizjologicznych i niedługo zmienię się w menela z piosenki Cohena, który mieszka w kartonie, rozmiękającym już od moczu i innych płynów ustrojowych. Jeżeli nie śmierdzę tj. powinienem to tylko dzięki moim kotom pp Kamazowi […]

dygresje?

Kochane Stonki Ziemniaczane Wy moje, Chciałbym zapoznać Was z korespondencją, a właściwie fragmentem ostatniego maila, jaki zostanie wysłany do Europejskiego Centrum Solidarności. Uważni Czytelnicy wiedzą, że od lipca ubiegłego roku przygotowuję CD pt. Wolność – znaczy Freedom. Piosenki o wolności. Najprawdopodobniej CD ukaże się już niebawem na tzw. rynku i będzie to […]

polowania

Cześć Bydlątka! Po pierwsze chciałbym jak zwykle przeprosić, przede wszystkim za to, że znowu się opierdalam. Marysia, której dyktuję te słowa, wzdraga się, gdy słyszy te piękne polskie kwiaty, które rzucam do Waszych stóp, a ja wręcz przeciwnie; o ile oczywiście istnieje jakieś przeciwieństwo do wzdragania. Tym razem jednak musiałem przemóc słodkie […]

wstydu nie mieć

Kochane Roztocza Zwracam się do Was w ten sposób, o Czytelnicy, bo zamierzam roztoczyć dziś przed Wami wspaniałe perspektywy uczynienia dobrego uczynku, który pozwoli tym, którzy spełnią moją prośbę złagodzić złą karmę (nie chodzi o karmę dla kotów), wpłynąć na otrzymany wyrok na Sądzie Ostatecznym, czy też gdybyście okazali się agnostykami […]